poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Rozdział 2.
Ronnie ocknęła się na przednim siedzeniu.
R: Co ja tu robię?!-spojrzała na Zayn'a prowadzącego skradzioną ciężarówkę.- Gdzie jesteśmy?-wymamrotała powoli przecierając oczy.
Z: Jesteśmy w drodze do Califroni, na mój koncert.
R: Nie pojadę z tobą na jakiś durny koncert! Odwieź mnie do domu!
Z: Ohohoho, nigdy w życiu! Muszą być na tym koncercie.
R: Ughh!- westchnęła- A nie możesz po prostu zadzwonić do tych swoich "kolegów"?
Z: To nie takie proste..Nie zrozumiesz
R: Oh jasne, Taka mała szara myszka, jak ja na pewno nie zrozumie problemów wielkiej światowej gwiazdy!
Zayn wyjął z kieszeni papierosa, odpalił, zaciągnął się i wypuścił siwy dym. Zdenerwowana Ronnie, wyrwała mu szluga z ust i wyrzuciła przez okno.
Z: EJ!?-wrzasnął
R:To szkodzi środowisku i zdrowiu... Nie żebym się o ciebie martwiła..
Z: Ehe, jasne..-Zayn odpalił kolejnego,a ty poraz drugi chwyciłaś go i znowu papieros wylądował za oknem.
R: Ja mogę, tak cały dzień, a ty?-Ronnie zerknęła na Zayna szyderczo, on tylko westchnął i schował zapalniczkę.-Jestem głodna-burknęła Ronnie.
Z: Masz- Zayn rzucił jej na kolana hamburgera. Wzrok Ronnie mówił wszystko.- No co?-spytał Zayn.
R: jestem wegetarianką!
Z: Trudno, więcej dla mnie-odrzekł gwiazdor po czym zabrał się za konsumowanie burgera.
R: Dupek..-syknęła pod nosem Ronn.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Bardzo fajnie piszesz, jednak jak dla mnie za dużo dialogów. Staraj się jakoś opisywać emocje bohaterów, wczuj się w ich sytuację. A tak to jest okej! Czekam na kolejny, chcę wiedzieć, jak to się potoczy.
OdpowiedzUsuńW międzyczasie zapraszam do siebie : http://why-cant-you-look-at-me-like-this.blogspot.com/
dziękuję ;3
OdpowiedzUsuńeeejj, fajnie jest :D dawaj nn ! :D i przy okazji zapraszam do mnie ;) “Don't wanna be without you“ to blog o 1D ;)
OdpowiedzUsuńFajne :D
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać rozwoju akcji :D
Znakomicie się zapowiada ! Fajny rozdział <3 I chcę kolejny rozdział :D <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńjak tak weszłam na bloga od razu poczułam się jak nad morzem *o*
OdpowiedzUsuńNo nareszcie!!!! Fantastyczne. Czekam na rozwój akcji, w dobrym kierunku oczywiście ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie:
speak-softly-love-one-direction.blogspot.com
OJEJ pierwszy gość w 2013 roku jak miło. Dziś będzie kolejny rozdział :)
Usuń